facebook
Regeneracja, odprężenie, natura

PLANTARUM NOWY INNOWACYJNY PROJEKT W KOSMETYCE NATURALNEJ

Ekojedzenie, ekopielęgnacja, czyli przepis na świadome życie. Skąd potrzeba produktów ekologicznych?

Konsumenci coraz częściej przywiązują uwagę nie tylko do tego, co jedzą, ale gdzie robią zakupy oraz jakich składników dostarczają swojej skórze. To holistyczne podejście wynika z troski o zdrowie i sprawia, że moda na eko zatacza coraz szersze kręgi.

Jemy coraz zdrowiej
Grono zwolenników kuchni roślinnej powiększa się z roku na rok, a miejsc oferujących posiłki dla "roślinożerców" ciągle przybywa. Zmianie ulega też stereotypowe myślenie o wegetariańskich i wegańskich potrawach. Nie myśli się o nich jako o nudnych i bezsmakowych, a ich zwolennicy nie są już utożsamiani z osobami mieszającymi z grymasem na twarzy w misce sałatę z marchewką.

Aromatyczne hummusy, warzywne burgery, wegańskie smalczyki, frytki z batatów czy pierożki z botwinką – roślinna kuchnia mieni się kolorami, uzależnia smakiem i kusi aromatem. Coraz większą popularność zyskują ciasta z warzyw. Marchewka to banał. Teraz z cienia wychodzi czerwona fasola, dynia, ciecierzyca, pomidor czy szpinak. Panuje jedna zasada – musi być zdrowo i smacznie.

Warzywa przestają królować tylko w sałatkach, stają się głównymi składnikami zdrowych wypieków, dając namiastkę cukierniczych "grzeszków". Niepozorne chwasty czy jadalne kwiaty to nie kuchnia przyszłości, a rzeczywistość gastronomiczna XXI wieku. Boom na ekologiczną żywność sprawia, że otwierają się kolejne stacjonarne i internetowe biobazary.

Ekoopakowania
Liczy się nie tylko, co jemy, ale i w co pakujemy zakupy. Wielorazowe, siatkowe torby na długich rączkach, które pamiętamy z czasów PRL-u, wracają do łask, stając się nie tylko użytecznym, ale i szalenie modnym akcesorium. Wystarczy przypomnieć sobie wakacyjne zdjęcia fashionistek, które pozowały z siatkami pełnymi pomarańczy na tle modnych kurortów.

Siatki pojawiły się również w sesjach prestiżowych modowych magazynów. Świadomi konsumenci dążą do tego, by styl pakowania zakupów zaczynał przypominać ten sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy do sklepu chodziło się z własną wielorazową siatką, a pani ze "spożywczaka" pakowała produkty do papierowych torebek. Na fali popularności siatkowych toreb coraz więcej Polek zainteresowało się własnoręcznym wyplataniem ich ze sznurków.

Konsumenci zwracają uwagę również na to, w czym podawane jest jedzenie i niemały w tym udział ma Instagram. Naturalne tworzywa po prostu ładnie wyglądają na obrazku, ale tak naprawdę głównym powodem, dla którego ekonaczynia stały się tymi na topie, jest troska o środowisko. Stąd w polskich domach coraz częściej pojawiają się miski z upcyklingowanych łupin orzecha kokosowego, bambusowe słomki albo te ze stali nierdzewnej, gliniane garnki, talerze wykonane z otrębów pszennych, które po użyciu można przeznaczyć na kompost lub nawet zjeść.

Nie wspominając o słoikach, które przeżywają obecnie drugą młodość i nie są już kojarzone jedynie z babcinymi wekami i mieszkańcami mniejszych miast i wsi, którzy przyjechali do Warszawy na studia czy do pracy. Dziś słoiki pełnią funkcję lunchboxów zabieranych do pracy, do których wkłada się sałatkę czy nawet deser.

Sprawdzamy etykiety
Doszliśmy do etapu, w którym uważamy, że skoro jesteśmy tym, co jemy, to nasza skóra jest tym, co w nią wsmarowujemy. I jeśli nie chcemy jeść wysoko przetworzonej żywności, to również chcemy nacierać nasze ciała bezpiecznymi kosmetykami. Nastąpił zwrot ku naturze.

Kosmetyki naturalne to dziś jeden z najdynamiczniej rozwijających się segmentów w całym przemyśle kosmetycznym. Powstają zgodnie z zasadami ekologii i poszanowania praw zwierząt, komponowane są na bazie naturalnych składników, które wykazują lepsze działanie. Mają w składzie znacznie mniej konserwantów, barwników i składników zapachowych niż produkty ogólnodostępne w drogeriach.

Zamiast tego są bogate w olejki eteryczne, wyciągi i ekstrakty. Swoje działanie opierają na mocy cennych składników aktywnych pochodzenia roślinnego, które podobnie jak superfoods w diecie, stymulują komórki do regeneracji. Kosmetyki bogate w naturalne wyciągi roślinne nie zawsze muszą tak pięknie wyglądać, jak tradycyjne.

Naturalne kosmetyki
W przeciwieństwie do klasycznych wyrobów kosmetycznych, te naturalne są pozornie mniej atrakcyjne pod względem wyglądu czy zapachu. Dominującą nutą często jest zapach rośliny, z której pochodzą dane ekstrakty. Opakowania wyróżniają się prostotą, "aptecznym" minimalizmem. Te cechy coraz częściej doceniają konsumenci, którzy są nieco znudzeni kolorowymi opakowaniami z wygładzonymi Photoshopem twarzami pań.

Szukają prostoty, lokalności, dobrych, znanych składników, produktów niszowych, tworzonych z pasją. Im bardziej nowoczesny jest otaczający świat, tym bardziej pragną powrotu do natury, bo wiedzą, że kontakt z przyrodą odpręża, regeneruje i pozytywnie nastraja. Dla nich kosmetyki naturalne są częścią stylu życia, wartości i przekonań.

Nic dziwnego, że branża kosmetyczna wychodzi naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i opracowuje programy takie jak Plantarum, które mają na celu wykorzystanie rodzimych surowców roślinnych oraz rozpropagowanie wartościowych roślin zielarskich w preparatach kosmetycznych. Firma Pollena-Ewa S.A., która szczyci się stuletnią tradycją w produkcji kosmetyków, obecnie pracuje we współpracy z uniwersyteckimi placówkami badawczymi nad wprowadzeniem serii wyrobów kosmetycznych, które będą stworzone z ekstraktów i olejów roślinnych pozyskanych z nawłoci pospolitej, lucerny siewnej, kozieradki i lnianki siewnej. To polskie rośliny pochodzące głównie z województw kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Polskie kosmetyki naturalne to ponadczasowy trend, który będzie się rozwijał i stanowił przyszłość branży kosmetycznej. Dzięki niemu, powiedzenie "dobre, bo polskie" może tylko zyskać na sile i zdobyć popularność również poza granicami naszego kraju.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.