facebook
Regeneracja, odprężenie, natura

PLANTARUM NOWY INNOWACYJNY PROJEKT W KOSMETYCE NATURALNEJ

Kosmetyczne wynalazki – od kremów robionych w domu po azjatyckie rollery

Trend eko przybiera na sile, a wraz z nim powrót do dawnych metod pielęgnacji skóry. Domowe mazidła, zastępowanie kremów olejkami, masaże z użyciem kamieni czy wreszcie sięganie po naturalne kosmetyki. Które mody warto włączyć do pielęgnacji, a które pominąć? Jak ocenić skórę i jej potrzeby?

Nie wszystko złoto, co się świeci
Na reklamowane piękno zamknięte w słoiczku dała się nabrać niejedna konsumentka. Bo krem miał pochlebne recenzje w internecie, bo jego ambasadorką została znana influencerka i codziennie przez bity miesiąc go wychwalała, bo producent zapewniał o cennych właściwościach, wreszcie bo słoiczek wyglądał "jakby luksusowo".

Lista powodów, dla których nieraz zdarzyło się każdej z nas kupić kosmetycznego bubla, jest z pewnością jeszcze dłuższa. Finalnie, taki spontaniczny zakup kończył się dla nas odchudzonym portfelem i bezużytecznym produktem, który albo uczulał, albo zapychał, albo miał nieodpowiedni zapach, albo po prostu nie wykazywał żadnych gwarantowanych na opakowaniu właściwości. Takie przygody uczą nas szukania alternatyw.

Receptury a potrzeby
Zapala się myśl: po co wydawać mnóstwo pieniędzy w drogeriach, skoro dzięki domowym kosmetykom można osiągnąć taki sam efekt za grosze? Racja, komponowanie wcierek, peelingów i maseczek z produktów, które do tej pory wykorzystywałyśmy jedynie w kuchni, jest całkiem dobrym pomysłem pod warunkiem, że doskonale znamy działanie poszczególnych składników oraz wymagania naszej skóry.

Natomiast tworzenie receptur na chybił trafił bez wiedzy na temat ziół i produktów żywnościowych może nam zwyczajnie zaszkodzić. Ktoś powie – ale moja koleżanka zachwala sobie krem z pestek malin. Być może, ale coś, co sprawdziło się u koleżanki, niekoniecznie będzie czyniło cuda również w przypadku naszej cery. Każda skóra jest inna, dlatego zanim skorzystamy z polecenia nawet najbardziej zaufanej osoby, skonsultujmy się z dermatologiem, który określi typ produktów zalecanych stricte do naszej cery.

Skoro każda skóra potrzebuje nawilżenia, ochrony i odprężenia, to może warto skłonić się ku naturze i przestawić się z kremów na olejki? To ostatnio bardzo modne podejście. Można już mówić niejako o trendzie na codzienne używanie roślinnych olejków do pielęgnacji skóry twarzy. Ale jak się okazuje, smarowanie się nimi namiętnie może prowadzić do zatykania ujść mieszków włosowych, czego konsekwencją są stany zapalne.

Choć wydaje się, że oleista konsystencja powinna zapewnić odpowiedni poziom nawilżenia, to stosowanie olejków na suchą skórę może nawet prowadzić do jej wysuszenia. Olejki powinno stosować się albo na mokrą skórę albo w duecie z kremami nawilżającymi. Nigdy solo. Poza tym każdy olejek ma inne właściwości, z którymi warto się zapoznać przed zakupem i które warto dopasować do wymagań naszej skóry.

Nie tylko kosmetyki
W świecie urody obserwuje się nie tylko zwrot ku dawnym metodom pielęgnacji, ale również ku akcesoriom z przeszłości. Jednym z takich gadżetów jest roller z jadeitu do masażu twarzy, znany powszechnie w tradycyjnej medycynie chińskiej. W Azji doceniany jest od wieków, używały go też nasze babcie, ale na jakiś czas odszedł do lamusa, by teraz powrócić do łask z podwojoną siłą. Jadeit, z którego wykonany jest charakterystyczny zielony wałeczek, to kamień żadowy o właściwościach odmładzających.

W Azji nazywany "kamieniem młodości". Z założenia ma odmładzać, wygładzać, zwężać pory oraz zamieniać szarą i zmęczoną cerę w promienną. Czy spełnia wszystkie te funkcje? Raczej nie przyniesie spektakularnego efektu odmłodzenia i liftingu, ale na pewno poprawi krążenie krwi, zminimalizuje opuchliznę i worki pod oczami oraz w niewielkim stopniu zwęzi pory. Przy okazji zapewni naszej skórze relaks, a mięśniom twarzy odprężenie.

Niezwykłą moc kryją w sobie nie tylko kamienie szlachetne, ale również naturalne surowce – zioła, oleje, owoce, docenione szczególnie w ostatnich latach przez polską branżę kosmetyczną. Dziś przeżywamy istny boom na kosmetyki naturalne, ale co ciekawe, ten szał nie został nakręcony przez dużych producentów. Stoją za nim rodzinne manufaktury, gdzie receptury opracowywane są z najwyższą starannością. Opierają się na dobrym składzie, przywracają skórze to, co utracone, zapewniają dobre nawilżenie, zwiększają elastyczność skóry i poprawiają jej koloryt. Taka wizja pielęgnacji przyświeca Pollenie Ewie.

Marka z tradycją
Firma, która szczyci się stuletnią tradycją w produkcji kosmetyków, docenia rośliny powszechnie rosnące na terenie Polski i na ich podstawie opracowuje nowe formuły. Nawłoć, lucerna, kozieradka i lnianka siewna – to tylko część naszych rodzimych roślin, które posłużą Pollenie-Ewie do produkcji innowacyjnych kosmetyków. Pollena-Ewa dostrzega rosnące zapotrzebowanie na wyroby dedykowane do intensywnej pielęgnacji osób starszych i przewlekle chorych. Ich poszukiwania dobrych jakościowo produktów kosmetycznych odbiegają od typowo drogeryjnych specyfików. Raczej koncentrują się na preparatach wyspecjalizowanych w pielęgnacji skóry suchej, problemowej, narażonej na odwodnienie czy negatywny wpływ czynników.

Czy warto fundować skórze kurację naturalnymi kosmetykami? Zdecydowanie, ale należy pamiętać, że zadaniem kosmetyków naturalnych jest motywowanie skóry do regeneracji, a nie natychmiastowy widoczny efekt. W przeciwieństwie do klasycznych wyrobów kosmetycznych, te naturalne są pozornie mniej atrakcyjne pod względem wyglądu czy zapachu. Opakowania wyróżniają się prostotą, "aptecznym" minimalizmem, a dominującą nutą często jest zapach rośliny, z której pochodzą dane ekstrakty. Tu działa natura, a nie reklama.

Zasada ogólna dotycząca wszystkich metod pielęgnacji brzmi: skakanie z kwiatka na kwiatek nie wróży nic dobrego. Wypróbowywanie co tydzień nowego kremu to zło, ponieważ działanie danego specyfiku można ocenić dopiero po dłuższym okresie stosowania . Tak więc jeśli znajdziecie krem, który wasza skóra polubi od pierwszego wmasowania, to stosujcie go co najmniej przez 30 dni.

Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.